29
Jun

Kilka myśli dla (aspirujących) kierowców wyścigowych

• Właściciele Renault – zamiast płacić za trackdaye, wstańcie wcześnie rano w dowolną sobotę, wyjedźcie na jakąś mało uczęszczaną drogę, dajcie w palnik na prostej, zwolnijcie do zera na zakręcie a o 8:30am wracajcie do domu z nienaprawialnym uszkodzeniem silnika.
• Jeśli macie dużo pieniędzy, nawet nie próbujcie nauczyć się jeździć, tylko kupujcie GT3 RS, najdroższy kombinezon w sklepie i wyjeżdżajcie tylko z grupą początkujących w Cinquecento. W ten sposób nikt, nigdy, was nie wyprzedzi a wasza opinia pozostanie nieposzlakowana.
• Internetowi znawcy – nie jedźcie na Nurburgring w weekend, tylko zostańcie w domu, wyłączcie net do wtorku, a w środę napiszcie że wykręciliście Tico waszej mamy 8:15 i były widoki na mniej, tylko jakieś Porsche was spowalniało.
• Jeśli naprawdę musicie mieć na sobie kombinezon podczas Touristenfahrtu po Nurburgringu, każcie sobie wyszyć nazwisko na plecach. W ten sposób oszczędzicie wielu ludziom pytania “kim jest ten baran?”
• Darujcie sobie Caterhamy. Taniej wyjdzie usiąść w wannie, założyć kask i poprosić kumpla, żeby rzucał w was błotem i kawałkami gumy. Można udawać wyprzedzanie, tylko trzeba uważać, żeby wanna się nie wywróciła.
• Królowie trackdayów – wrzucając wideo z przejazdu, zawsze pomijajcie te okrążenia, na których ktoś was wyprzedził. Wszyscy pomyślą, że jesteście naprawdę dobrzy.
• Internetowi znawcy – kiedy pojawi się następne wideo z jakimś wyczynowym autem, które robi 7:20, natychmiast napiszcie coś w stylu “myślę, że zyskałby ze trzy sekundy, gdyby przejechał Brunnchen moim torem jazdy”, krytykujcie pracę kierowcy i ustawienie zawieszenia. Wszyscy będą pewni, że bez trudu zejdziecie na 7:18, gdyby nie fakt że los się do was nie uśmiechnął i macie do dyspozycji tylko Tico waszej mamy.
• Wszyscy: przejeżdżając obok publiczności, zawsze należy jechać o jeden bieg niżej niż należy. Publiczność pomyśli wtedy, że jedziecie znacznie szybciej.
• Zawsze, zawsze należy jeździć zakręty po tarkach. Widzowie i pasażerowie pomyślą wtedy, że idziecie naprawdę po oporach, więc pewnie jesteście nadzwyczaj zajebiści (wewnętrzna strona Baby Jagi to idealne miejsce).
• Po co kupować aluminium, skoro niezauważalnie lżejsze, za to trzy razy droższe jest włókno węglowe?

Dodane 29 VII na sugestię Slugera:

• Startuj tylko w takich trackdayach, w których podział na klasy faworyzuje twoje auto.

I jeszcze video dla ilustracji:

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

 
04
Jun

Pierwsza i druga eliminacja WPP

Jeszcze na dwa dni przed pierwszym treningiem obowiązkowym do WPP byłem w niezłej rozsypce, ale jakoś się udało wszystko na ostatnią chwilę zrobić (zgłoszenie podbić 350 km od miejsca, w którym je trzeba w tej samej chwili oddawać, trzymając cztery opony jedną ręką zmieniać drugą dwa koła naraz itd). Więc było tak:
Continue reading ‘Pierwsza i druga eliminacja WPP’

 
07
Dec

Google DNS a sprawa polska

Zainspirowany artykułem Jona Radoffa postanowiłem sprawdzić jak uruchomienie Google DNS wpływa na przeciętnego polskiego użytkownika Neostrady. Google DNS według jego twórców ma być szybsze, bezpieczniejsze i pewniejsze. O ile to ostatnie przeciętny użytkownik uznaje za oczywiste, a bezpieczeństwo DNS pozostawia specom od bezpieczeństwa DNS, o tyle szybkość działania jest (szczególnie w naszym biednym telekomunikacyjnie kraju) kluczowa.
Continue reading ‘Google DNS a sprawa polska’

 
22
Nov

Jak zrobić “globalne ocieplenie”?

  1. Wymyślić z kolegami-naukowcami zagrożenie a następnie poświęcić się “badaniom” na ciężko sponsorowanym przez rząd Uniwersytecie.
  2. Tuningować wyniki badań, żeby zgadzały się z teorią.

Jest tylko jedno ryzyko: takie, że ktoś włamie się na konta pocztowe naukowców, opublikuje ich korespondencję, a w mailach okaże się, że dane były od lat fałszowane, aby udowodnić że istnieje “globalne ocieplenie”. Wtedy robi się z tego ogólnoświatowy skandal.

 
09
Aug

Grzecznie, ale odmownie

W odpowiedzi na mojego grzecznego maila otrzymałem równie grzecznego. Swoją drogą, wyzysk tam mają niezły w tym BBC, skoro przysyłają go w niedzielę rano. Pewnie jakiś Hindus pisał?

complaintresponse@bbc.co.uk to wojtek*****************@****.com
Thank you for your e-mail regarding ‘Top Gear’ broadcast on 2 August. Your concerns were made available to the Executive Producer of the show, Andy Wilman who issued the following statement. With regard to your complaint about the ‘Berlin to Warsaw’ in one tank  VW Scirocco advert, the strapline did indeed play on the historical event of Germany invading Poland, but there was absolutely nothing in the piece which was meant to relate to the reality of Polish experiences during World War 2. Indeed the focus of this ‘advert’ was aimed entirely the other way.  The car we were featuring is German and it is the Germans who are doing the invading: the advert is, when you boil it down, another in a long line of German war jokes. They may be end-of-the-pier humour rather than cutting edge comedy, but they are a well recognised staple of British joke material, and have been for many, many years. Furthermore, the ‘Berlin to Warsaw’ reference has to be viewed in the context of the whole film. It was the last in a series of adverts which were all full of ludicrous suggestions, parodies and absurdities. None of the scenarios were meant to be rooted in historical reality.
Thanks again for taking the time to contact us with your concerns.
Regards
BBC Complaints
____________________________
www.bbc.co.uk/complaints

complaintresponse@bbc.co.uk to wojtek*****************@****.com

Thank you for your e-mail regarding ‘Top Gear’ broadcast on 2 August. Your concerns were made available to the Executive Producer of the show, Andy Wilman who issued the following statement. With regard to your complaint about the ‘Berlin to Warsaw’ in one tank  VW Scirocco advert, the strapline did indeed play on the historical event of Germany invading Poland, but there was absolutely nothing in the piece which was meant to relate to the reality of Polish experiences during World War 2. Indeed the focus of this ‘advert’ was aimed entirely the other way.  The car we were featuring is German and it is the Germans who are doing the invading: the advert is, when you boil it down, another in a long line of German war jokes. They may be end-of-the-pier humour rather than cutting edge comedy, but they are a well recognised staple of British joke material, and have been for many, many years. Furthermore, the ‘Berlin to Warsaw’ reference has to be viewed in the context of the whole film. It was the last in a series of adverts which were all full of ludicrous suggestions, parodies and absurdities. None of the scenarios were meant to be rooted in historical reality.

Thanks again for taking the time to contact us with your concerns.

Regards

BBC Complaints

____________________________

www.bbc.co.uk/complaints

Poszło oczywiście o to:
Continue reading ‘Grzecznie, ale odmownie’

 
28
Jun

Hockenheim, from glory to pain

Zawsze jest tak, że najpierw jest dobrze. Tym razem było tak na Hockenheimie. W pierwszym wyścigu udało mi się przejść z 16 na 10 miejsce (rewelacja!)

Continue reading ‘Hockenheim, from glory to pain’

 
22
Jun

Tak się tego nie robi

…ani na Hockenheimie (za wyjątkiem Sachskurve), ani nigdzie indziej. Continue reading ‘Tak się tego nie robi’

 




last.fm

NetworkedBlogs


Use OpenDNS