No, z tym to się naużerałem przez dobre 24 godziny.
Ponieważ Airport Extreme Base Station okazał się trochę zbyt mały jak na nasze potrzeby, zanabyłem klasyczny router WRT54G z zainstalowanym od razu firmware Tomato w wersji 1.28. W ten sposób AEBS stał się wyłącznie access pointem w 5-GHz 802.11n, a WRT nadaje w 802.11g na 2,4 GHz dla smartfonów i starszych komputerów.
Internet mamy tu wyjątkowo powolny, więc żeby było chociaż wrażenie szybkości, do tej pory wszystkie urządzenia musiałem konfigurować ręcznie do korzystania z proxy (Squid 2.7 Stable3), co jest wyjątkowo upierdliwe. Na szczęście Tomato bazuje na Linuxie, więc iptables powinny pomóc i pozwolić na skonfigurowanie pięknego, transparentnego proxy, które będzie buforować wszystko między światem a domem.
Uwaga na dzień dobry: wszystkie polskojęzyczne strony odnośnie Tomato podają skrypty, które źle routują ruch między siecią a Squidem.