Zawsze jest tak, że najpierw jest dobrze. Tym razem było tak na Hockenheimie. W pierwszym wyścigu udało mi się przejść z 16 na 10 miejsce (rewelacja!)
Continue reading ‘Hockenheim, from glory to pain’
Zawsze jest tak, że najpierw jest dobrze. Tym razem było tak na Hockenheimie. W pierwszym wyścigu udało mi się przejść z 16 na 10 miejsce (rewelacja!)
Continue reading ‘Hockenheim, from glory to pain’
…ani na Hockenheimie (za wyjątkiem Sachskurve), ani nigdzie indziej. Continue reading ‘Tak się tego nie robi’
31 maja 2009, II eliminacja Kia Lotos Cup, wyścig pierwszy. Mechanicy kazali trzymać się daleko od bijatyk, więc czasy na poziomie 2:01. Continue reading ‘Tor Poznań, wyścig pierwszy i drugi’
Oczywiście pro_cee’d w wersji cup. Mechanicy kazali nie zepsuć sprzętu, więc czasy na poziomie 2:02. Continue reading ‘Tor Poznań (ale póki co tylko trening na tydzień przed zawodami)’