Pierwsza i druga eliminacja WPP

Jeszcze na dwa dni przed pierwszym treningiem obowiązkowym do WPP byłem w niezłej rozsypce, ale jakoś się udało wszystko na ostatnią chwilę zrobić (zgłoszenie podbić 350 km od miejsca, w którym je trzeba w tej samej chwili oddawać, trzymając cztery opony jedną ręką zmieniać drugą dwa koła naraz itd). Więc było tak:
Continue reading